piątek, 27 września 2013

Epizod 15

Przepraszam za wykonanie! Już na samym początku muszę to zrobić, bo straciłam wenę. Dzisiaj, choć miałam pomysł na notkę, czuje że nie dałam z siebie 100%... Mimo to, mam nadzieję, że się spodoba. Miłej lektury!


***



- No nareszcie, umierałem z głodu! – Sasuke odebrał reklamówki z rąk Naruto. – Spaghetti? – uśmiechnął się wąchając jedną z nich.
- No pewnie – ściągnęła buty. – Tylko uważaj! – krzyknęła widząc, jak niebezpiecznie przechyla plastikowe pudełko z ciepłym posiłkiem.
Dziewczyna poszła do łazienki, by umyć twarz. Sasuke ruszył do kuchni, by zabrać się za jedzenie.
- Nie będziesz jadła? – krzyknął, widząc tylko jedno pudełko makaronu.
- Zaraz wychodzę – uśmiechnęła się zabierając z kuchni reklamówki z nowymi ubraniami.
- Gdzie? – burknął niezadowolony. Nie podobało mu się, gdy wychodziła gdzieś bez niego.
- Ino umówiła mnie z jakimś kolesiem. Idziemy na kawę – położyła reklamówki na kanapie, by znaleźć sukienkę w jednej z nich.
- Jakim kolesiem? Znam go? – warknął zostawiając jedzenie na blacie i podchodząc do niej.
- Nie wiem, sama go nie znam – uśmiechnęła się wciągając bordową sukienkę.
- Yhm i tak po prostu sobie idziesz, tak? Nie znasz go, ale idziesz? – wyraźnie był zdenerwowany. – Idź sobie, tylko nie płacz jak coś się stanie – warknął.
- Oh, mógłbyś ładniej wyrażać troskę – zachichotała mijając go w drodze do łazienki.
- Po prostu nie chcę, żeby coś ci się stało. To źle? – zabrał się za zimne już spaghetti.
- Wrócę przed dziesiątą, obiecuje – uśmiechnęła się, przytulając go od tyłu.
- Nie za ładnie się ubrałaś dla jakiegoś palanta? –mruknął pod nosem.
Naruto miała na sobie wysokie, czarne szpilki, cienkie, czarne rajstopy i bordową sukienkę. Wyglądała przepięknie. Założyła jeszcze czarną skórzaną kurtkę i była gotowa do wyjścia.
- Nie sądzę – pomachała mu na do widzenia.
- Naruto! - zatrzymał ją w przedpokoju. - Uważaj na siebie...
Dziewczyna uśmiechnęła się najpiękniej jak mogła.
- Gdy wrócę, obejrzymy jakiś film - rzuciła wychodząc.


***


Sasori od pewnego czasu spotykał się z Ino. Były to przyjacielskie spacery, albo wypady na piwo. Nie uważał jej za potencjalną kandydatkę na dziewczynę. Poza tym nie mógłby chodzić z kimś, kogo spódniczka czasami jest krótsza od apaszki. To samo ona – choć podobał jej się i bardzo go lubiła, wolała mu opowiadać o swoich przygodach z chłopakami niż z nim taką przeżyć. Dzisiaj mieli jeden z takich wypadów. Siedzieli na ławce w parku rozmawiając o udanych zakupach blondynki.
- Zapomniałam ci powiedzieć! Naruto poszła dzisiaj na randkę i to z jakim przystojniakiem! – Ino aż podskakiwała z radości.

- C-co? – Sasori otworzył szeroko oczy w zdziwieniu. – Z kim?
- Byłyśmy w „Cropp Village”. Naruto przymierzała fajne koszulki i jeden ze sprzedających  przechodził akurat koło przymierzalni. Zobaczył ją – przetarła łzy, których nie mogła powstrzymać ze śmiechu. – Ta wyleciała od razu ze sklepu. Postanowiłam dać mu jej numer i się umówili! – gestykulowała przy tym radośnie.
- Ale jak się nazywa? – Sasoriemu nie szczególnie było do śmiechu. Patrzył na blondynkę z poważną miną.
- Dlaczego? Znasz kogoś tam pracującego? – chłopak nie przestawał na nią patrzeć, więc zastanowiła się poważnie. – Chris chyba… Jakoś tak…
- Blondyn? – przetarł dłonią policzek.
- Tak…
- Gdzie się spotkają?
- Znasz go?
- Pytam: gdzie się spotkają?! – jego irytacja wzrastała.
- Coffee Paradise... Co się dzieje?
Chłopak zerwał się na równie nogi.
- Później zadzwonię.



***


Naruto dopiero wysiadając z metra zdała sobie sprawę, że to będzie jej pierwsza randka. Z nerwów rozbolał ją brzuch. Siedziała przy stoliku, męcząc kubek z kawą. Chcąc czymś zająć ręce, zaczęła nerwowo zdrapywać logo „Caffee Paradise”. Prawdziwie zdenerwowała się jednak dopiero wtedy, gdy zobaczyła radośnie uśmiechniętego blondyna.
- Jeszcze nie miałem okazji się przedstawić – Chris – wyciągnął do niej dłoń.
- Naruto –zawstydziła się ściskając jego rękę.
- Cieszę się, że przyszłaś… Kawy? – jego proste, białe zęby odbijały światło rażąc blondynkę.
- Już mam – wskazała na odrapany kubek.
Chłopak prawdopodobnie przyszedł tu prosto z pracy. Był ubrany tak samo i wyglądał równie przystojnie - choć nie sądziła by w tej kwestii coś się mogło zmienić.
- Zaraz wrócę – podszedł do kasy, by złożyć zamówienie.
Naruto spojrzała na telefon. Dwadzieścia nieodebranych połączeń od Sasoriego. Zaczęła pisać do niego SMSa z informacją, że odezwie się później, ale nim kliknęła „wyślij”, usłyszała swoje imię.
- Naruto! – Sasori wleciał do kawiarni w pośpiechu. Chris właśnie wrócił do stolika z kawą.
- Sasori? Co ty tu robisz? – wstała.
- Nie możesz z nim być, Naruto. To jest debil, wykorzystuje dziewczyny na lewo i prawo – wskazywał blondyna palcem. Ludzie naokoło nie kryli zainteresowania, a blondyn zdenerwowania.
- Co ty mówisz? Sasori, spotkałam go po raz pierwszy! Nie będę z nim chodzić!
Sam Chris chyba nie wiedział co się dzieje. Patrzył to na Naruto, to na Sasoriego, którzy wyraźnie zapomnieli o jego obecności.
- Naruto, kocham cię… Proszę…
- Czekaj, co? – przerwała mu.
- Kocham cię – wyprostował się, by wyglądać pewnie.
Blondynka nie wierzyła w to, co słyszy. Stała jak kołek, przyglądając mu się z pewnym przerażeniem. Przez myśl przeszło jej, że odszedł od zmysłów. Przeczesał dłonią czerwone włosy i podchodząc do niej bliżej powtórzył spokojnym, ciepłym, cichym głosem.
- Kocham Cię.
- Żartujesz, nie mówisz poważnie... – broniła się myśląc, że robi z niej idiotkę.
- Nie żartuje. Chce być z tobą. A ty? Będziemy parą? – ucałował delikatnie jej czoło.
Pustka. Pustka to wszystko co miała teraz w głowie. Patrzyła na niego i nie potrafiła myśleć. Nie wiedziała co odpowiedzieć, nie zastanawiała się nawet nad tym. Spuściła wzrok, wzruszając ramionami.
Chłopak uśmiechnął się radośnie, zabrał jej torebkę i obejmując ją ramieniem, wyprowadził z kawiarni. Pokazał jeszcze tylko Chrisowi środkowy palec, choć to umknęło zamyślonej blondynce.
Czyżby miała… chłopaka?



***

I przepraszam, że taka krótka... ^^'

8 komentarzy:

  1. notka genialna (jak zwykle z resztą ^^'),parę ciekawych zwrotów akcji,strasznie mocno wciąga...prawdę mówiąc że Naruto będzie z Saskiem xd
    ~Shino

    OdpowiedzUsuń
  2. zaskoczyłaś mnie ale pozytywnie! <3 nie wiem, jak to Sasuke przetrawi :D ahh życzę dalszej weny ;d
    -Dagusia

    OdpowiedzUsuń
  3. zajebista notka^^ nie sądziłam że sparujesz Naruto i Sasoriego :>!

    OdpowiedzUsuń
  4. super notka:) nie mogę się doczekać kolejnych!

    OdpowiedzUsuń
  5. Od niedawna czytam Twojego bloga i jestem mile zaskoczona! :> masz talent do pisania :> życzę Ci dużo weny jak i wejść! *u*

    OdpowiedzUsuń
  6. Extra rozdział! Nie znalazłam żadnych błędów ortograficznych jak i interpunkcyjnych, z czego się cieszę. Kiedy czytałam ten rozdział co chwila pojawiał się na mojej twarzy wielki banan xD Naruto z Sasorim? Nie powiem, ale podoba mi się ten pomysł ^^ Choć coś czuje, że długo z nim nie będzie, jest jeszcze sasuke, ale pomysły zostawiam tobie droga autorko tego jakże wspaniałego opowiadania :-D Czekam na następny rozdział z niecierpliwością!
    ~Biały huragan.

    OdpowiedzUsuń